Podsumowanie 23 tygodnia przygotowań do 2.30

Tydzień 23 przygotowań.

Sporo luzu i przygotowanie się jak najlepsze do biegu na 10 km. Jak to wyglądało?

Poniedziałek 17 kwietnia

10 kilometrów bardzo luźne. Noga już zaczynała dobrze podawać, ale… dwa dni wcześniej bez namysłu założyłem pierwsze lepsze skarpetki i pojawiło się obdarcie na stopie po 20km treningu. Dlatego z zaplanowanych ok 15 km wyszło 10. Pojawił się doskwierający ból na pięcie.

Wtorek 18 kwietnia

Pobudzenie. W tygodniu przed ważnym startem nie ma już większego sensu bieganie wykańczających treningów. Mamy biegać żwawo, na luzie i na niedużym zmęczeniu. Dlatego wybrałem 12x250m, dlatego, że bieżnię takiej właśnie długości mam blisko mieszkania. Przerwa to 200m truchtu. Bez konkretnego tempa. Było szybko, bez patrzenia na zegarek.

Środa 19 kwietnia

14 km luzu. Co tu więcej mówić, nie chciałem się męczyć.

Czwartek 20 kwietnia

Ostatni intensywny trening przed startem. Część główna- 4x1000m. Poszło fajnie, lekko, szybko. Wszystkie powtórzenia w 3.18-21. Przerwa 3 minuty.

Piątek 21 kwietnia

Luźne 8 km

Sobota 22 kwietnia

Od rana byłem w podróży do Wawy, później w pracy, następnie odwiedzałem znajomych po drodze do hotelu. Wieczorem jeszcze odebranie pakietu i spotkanie z całą ekipą Kalenji. Wesoło 😀 Tak wyszło, że finalnie w hotelu pojawiłem się po 21, a jeszcze drobną kolację przydałoby się zjeść i z rozruchu nic nie wyszło.

Niedziela 23 kwietnia

Życiówka na 10 km- 33.17. Więcej mówić nie muszę 😀 Jestem baaaardzo zadowolony z rezultatu 🙂

 

 

Podsumowanie

Tylko 76 kilometrów w ważnym tygodniu startowym. Delikatne pobudzanie przez cały tydzień posłużyło 🙂

Życióweczki są? To był dobry tydzień dla Was? 😀

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bieganie, Podsumowania tygodnia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *