Opinia o TomTom Spark 3 Cardio + Music

Biegam od niecałych 4 lat i niestety (albo stety) szybko wpadłem w gadżeciarski biegowy szał. Pierwszy zegarek z funkcją GPS sprawiłem sobie po 7 miesiącach biegania i możliwe, że przez to obecnie nie bardzo czuję tempo podczas wybiegań. A żeby zrobić trening na dokładnie takim tempie jakie zakładam… oj o to już bardzo ciężko. Dlatego zaufany zegarek jest mi ciągle potrzebny, jestem od niego uzależniony niemal jak od tlenu. Stary zegareczek nie wytrzymał presji i mimo ogromnego zaufania jakim go darzyłem trafił w końcu do szuflady z powodu krótkotrwałej baterii i pękającego paska, który już obecnie trudno znaleźć, a i jego wymiana nie opłaca się z ekonomicznego punktu widzenia. Od kilku miesięcy rozglądałem się za czymś co oczaruje mnie tak jak ten pierwszy zegarek, który był i z perspektywy czasu nadal jest dla mnie przełomowym narzędziem do treningu.

   

Tym krótkim wstępem chcę podkreślić ile może znaczyć taki wydaje się drobny i wyszukany gadżet dla biegacza, który rozpoczyna swoją przygodę z bieganiem nie na bieżni w młodym wieku i pod okiem trenerów, ale sam wychodząc na pierwsze treningi po lesie w sobie tylko znanym celu. W tym artykule przedstawię zalety i wady oraz ogólną opinię na temat produktu Tom Tom Spark 3 Cardio + Music, który testowałem przez ostatni miesiąc.

W artykule nie będę wnikał w techniczne szczegóły typu: z czego zrobiony jest zegarek, jaki ma wymiar itp., bo nie skupiam się na takich danych, a na funkcjonalności produktu ocenianej na podstawie przydatności podczas treningu.

 

Zegarek z punktu widzenia biegacza

Zegarek oferuje wybór wielu aktywności poza bieganiem, takich jak: kolarstwo, siłownia, trening w pomieszczeniach, bieżnia, pływanie, czy freestyle. Sporo tego. Osobiście korzystałem w trybu monitorowania biegania i kolarstwa, reszta jak dla mnie nie była przydatna w codziennym użytkowaniu. Na basen nie dotarłem… ): Co ten produkt zmierzy? Czas aktywności, prędkość, tempo, odległość, spalone kalorie. Możemy ustawić także trening interwałowy czy strefy tętna, w których chcemy odbyć trening. Osobiście korzystałem bardziej z tej pierwszej opcji, gdzie mogłem w końcu ustawić dokładny dystans jaki mi był potrzebny na intensywnym treningu do pokonywania określonych odcinków.

Pomiar GPS

Pierwszego dnia przeżyłem szok- zegarek zgubił się już na samym początku notując okrutne skoki dystansu. Najpierw według niego prawie stałem w miejscy, a następnie wystrzeliłem do przodu niczym z procy. Domyślam się, że to efekt tego, że nie zsynchronizowałem go z aplikacją, a jedynie po wyjęciu z pudełka podłączyłem do ładowarki, wstałem i pobiegłem. Wnioskuję tak dlatego, że na kolejnych treningach robił dobrą robotę. Na zwyczajowej wieczornej trasie zawsze w charakterystycznym punkcie nawrotki wskazywał tą samą wartość co poprzednim razem. Pomiar GPS szybko zdobył moje zaufanie- a to dla mnie najważniejsza funkcja biorąc pod uwagę to, że wcześniej nigdy nie biegałem na tętno, a samopoczucie i wskazanie prędkości.

Pomiar tętna z nadgarstka 

Wcześniej nie biegałem z pomiarem tętna ani z pasa, ani z nadgarstka. Słyszałem tylko mnóstwo opinii o uwierającym pasie lub niedokładnym pomiarze z nadgarstka. Tutaj Tom Tom oferuje to drugie rozwiązanie. Wcześniej po intensywnych odcinka lub nawet na mecie zawodów liczyłem puls z palcem na szyi z zegarkiem w ręku przez 10 sekund. Na bardzo intensywnych interwałach dochodziło do 182, oczywiście mogłem się pomylić o jedno czy dwa uderzenia, nie mówię, że nie. Jednak obserwują pomiar tętna na monitorze zegarka w czasie rzeczywistym i również później w aplikacji miałem do czynienia z wysokimi liczbami typu 155-160 podczas spokojnego wybiegania, kiedy z palcem na szyi i zegarkiem w ręku wyliczałem ok 140 uderzeń, różnica jednak dość dużą i rzadko mogłem ocenić ten pomiar jako rzetelny. Ode mnie minus za ten parametr.

Pomiar aktywności dobowej

Nie jestem fanem sprawdzania nowości technologicznych i odkrywania w jaki sposób co działa i nie mam pojęcia jak dokładnie funkcjonuje pomiar dziennej aktywności kiedy nie włączamy specjalnego trybu, ale podejrzewam, że poprzez ruch nadgarstka… Nie ważne jak, ale robi to na mnie spore wrażenie, bo przesiadłem się z zegarka, który miał tylko pomiar GPS podczas treningu. Tutaj mam całą aktywność, wyliczone zapotrzebowanie kaloryczne danego dnia, ilość snu, teoretyczny przebyty dystans- ogromna ilość danych z których można sporo wniosków wyciągnąć, jeśli ktoś lubi analizować najdrobniejsze szczegóły.

Muzyka z zegarka?

Czasem kiedy już brakuje mi towarzystwa na treningu zarzucam sobie słuchawki na uszy i pokonuję treningowy dystans odcięty o dźwięków towarzyszących mi na ścieżce obok ulicy czy nawet w lesie. Chociaż przyznam, że dźwięki lasu czasem na mnie dobrze wpływają, wyłączam się i uspokajam… Więc zarzucam zazwyczaj te słuchawki i rzadko słucham muzyki kosztem kolejnych audiobooków. Kiedy brakuje mi czasu na czytanie w domu to staram się podnieść efektywność czasu treningowego słuchając ostatnio 4 części Pieśni Lodu i Ognia- tak na marginesie to dość mocno rozjechała się akcja książki i filmu.
Chętnie bym przetestował możliwość wgrywania plików audio prosto do zegarka, jednak w zestawie nie znajdziemy kompatybilnych (ani niekompatybilnych) słuchawek, co jak dla mnie jest niezrozumiałe, bo zmusza użytkownika do dalszych poszukiwań sprzętu by móc ten produkt wykorzystać w pełni. Ile pamięci ma urządzenie żebyśmy trochę utworów mogli zmagazynować? 3 Gigabajty- nie mało.

Aplikacja TomTom Sports

TomTom jak każdy liczący się producent takiego sprzętu zaoferował użytkownikom platformę na której możemy dokładniej i bardziej przejrzyście niż na zegarku monitorować nasze treningi. Mapa, liczby, wykresy- to wszystko znajdziemy w aplikacji. Dodatkowo regularne łączenie zegarka z aplikacją zapewnia sprawne wyszukiwanie sygnału GPS do rozpoczęcia treningu, akurat tutaj zazwyczaj w ciągu 15-20 sekund (może szybciej, z zegarkiem w ręku nie sprawdzałem) ten sygnał już miałem. Wynik moim zdaniem naprawdę dobry.

Czas pracy

Według producenta zegarek powinien wytrzymać do 3 tygodni tylko śledząc aktywność dzienną, do 11 godzin w trybie GPS i w trybie GPS + tętno + muzyka do 5 godzin. Na cały tydzień mojego biegania nie starczyło baterii, bo obecnie kilometraż dochodzi do 160 kilometrów tygodniowo, ale tez nie musiałem ładować go codziennie, spokojnie te ok 10 godzin bateria trzymała, więc nie jest to jakaś czcza gadanina o wytrzymałym akumulatorze. A i z muzyczką ewentualny zainteresowany maratończyk czy ultras sobie długo pobiega- w 5 godzin można przebiec zimą w pagórkowatym terenie 60 kilometrów, potwierdzone info z Ultra Śledzia 😉

 

Wygląd

Jak dla mnie najmniej istotny element składający się na ocenę zegarka sportowego. Coś mogłoby być okrutnie brzydkie, ale jeśli ma działać jak trzeba to będę tego używał. Trening i zawody to nie rewia mody. Tom Tom Spark3 Cardio + Music to jednak bardzo prosta i estetyczna „powłoka zewnętrzna”. Wchodząc do pomieszczenia nikt nie odniesie wrażenia, że pierwszo wchodzi zegarek, a chwilę za nim użytkownik. Wygląd zdecydowanie na plus, lubię jak coś tak pasuje do wszystkiego, może nawet do garnituru bym zakładał, gdyby takiego ubioru wymagała moja praca 🙂
Fajnie w ten wygląd wkomponowuje się cały panel sterujący. Kwadracik, który jest tym samym przyciskiem dzięki któremu wyjmujemy serce zegarka z paska, jest też joystickiem ze sterowaniem góra/dół i prawo/lewo- to wszystko, więcej przycisków nie ma. Minimalizm, to lubię.
Jedynym co do czego miałem zastrzeżenia to pasek i jego zapięcie. Działa to na zasadzie zatrzasku i czasem jakby zbyt długo trzeba się pobawić nad odpowiednim zapięciem, tak by dobrze wszystko trzymało się ręki.

Podsumowanie

Takie gadżety służą mi głównie do biegania. Raczej nie myślałem wcześniej do używania takowych podczas innych aktywności. Wiązało się to też oczywiście z tym jakie możliwości sprzęt oferował, a były one zdecydowanie mniejsze. TomTom Spark 3 Cardio + Music oferuje dużo opcji i wszystko poza pomiarem tętna z nadgarstka wydaje się dopracowane i zaspokajające potrzeby najbardziej wymagających biegaczy, można rzec, że to taki mały kombajn posiadający ogromna moc mimo małego rozmiaru, efektywnie wspierający trening nie tylko biegowy, ale również kolarski, pływacki i ewentualne inne odbywające się w pomieszczeniu. Szkoda tylko, że pomiar tętna okazuje się dość niedokładny, w końcu dla wielu z nas to podstawowy parametr do utrzymywania „trudności” treningu. Dla zwolenników biegania z muzyką też dostarczono super opcję i jeśli tylko mamy odpowiednie słuchawki, mamy wszystko w jednym miejscu. Czy takie bajery są warte ceny 1099 zł? To już podlega indywidualnej ocenie 🙂 Ja lubię nowe zabawki 😀

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Opinia o TomTom Spark 3 Cardio + Music

  1. Dbs pisze:

    Spark 2 i 3 i do tego jeszcze Runner 2 i 3 to właściwie te same zegarki. Praktycznie te same funkcje i wygląd. Tylko cena rozna. Runner to kilka stówek więcej za to samo;p i do tego ciężko połączyć zegarek z telefonem. O ile w ogóle się da;p ich strona tzn mysport też średnia. Ale ogólnie polecam zegarek:)

    • Maraton w 2:30 pisze:

      Dla mnie to pierwszy zegarek tej firmy, a przesiadłem się z Garmina 10 więc ogromny przeskok jeśli chodzi o mnogość funkcji, dlatego też raczej nie narzekam 🙂 Poza pomiarem z nadgarstka wszystko grało i śpiewało zadowalająco

    • Pedro pisze:

      Biegam z Runner 3, ceny spark i runner na stronie producenta są takie same, zegarki nie różnią się funkcjami. Ja nie miałem problemów z połączeniem z tel, a apka po zmianach o niebo lepsza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *